Informacje
Jak Polska utraciła Kamieniec Podolski
Turcja ciągle jeszcze była groźną potęgą, a sułtańskie pogróżki zawsze kończyły się najazdami. Polska dobrze o tym wiedziała, a jednak nie przygotowała się do obrony. Kiedy zwołano sejm, posłowie rozprawiali o różnych mało ważnych sprawach, zamiast uchwalać podatki na wojnę, Hetman Sobieski wzywał wszystkich do składania ofiar na rzecz ojczyzny, sam pierwszy wykładając pieniądze na wojsko, ale nikt go me popart. Tymczasem Turcja po raz drugi zażądała oddania Ukrainy, grożąc, że sułtan wyruszy na Polskę „na czele wojsk niezwalczonych i liczniejszych od gwiazd na niebie", Groźby zostały spełnione. W 1672 roku rzeczywiście wielka armia ruszyła ku południowym krańcom Rzeczypospolitej, W sierpniu Turcy i Tatarzy wtargnęli na Podole i założyli obóz wokół Kamieńca Podolskiego - polskiej twierdzy pogranicznej. Zaraz po rozłożeniu obozu Turcy rozpoczęli oblężenie. Po dwóch dniach ostrzału zaproponowali załodze Kamieńca oddanie twierdzy w zamian za prawo do zatrzymania broni i swobodnego wyjścia. Obrońcy propozycję odrzucili, Wówczas rozszalała się niesamowita kanonada, Mury zamku zostały poważnie uszkodzone, wielu żołnierzy odniosło rany. Straty były ogromne. Obronę twierdzy bardzo obrazowo przedstawił Henryk Sienkiewicz w powieści Pan Wołodyjowski, Jednym z obrońców Kamieńca był pułkownik Wołodyjowski-pierwowzór bohatera. Dowództwo nie chciało oddać zapasów zgromadzonych w twierdzy, dlatego część magazynową zabudowań wysadzono w powietrze, Podczas wysadzania magazynów zginął pułkownik Wołodyjowski, W końcu sierpnia Turcy zdobyli zamek, a obrońcy musieli opuścić twierdzę i miasto. Wkrótce Polacy podpisali upokarzający traktat w Buczaczu. Polska musiała oddać Turcji całe Podole ze wszystkimi miastami i zamkami, poza tym corocznie płacić sułtanowi haracz. Po zdobyciu Kamieńca zwycięzcy, pewni swej siły, śmiało szli dalej przez Polskę, niszczyli, grabili i brali ludzi w niewolę, Posuwali się w kierunku Lwowa. Wystąpił przeciwko nim hetman Sobieski z niezbyt licznym wojskiem. Zdołał on powstrzymać oddziały turecko-tatarskie i zmusić je do odwrotu. Odebrał im też większość łupów i jeńców uprowadzonych z Polski.
Ciekawe artykuły
Posłowie cesarscy w Wilanowie
Imię Jana III Sobieskiego kojarzy się często z Wilanowem, Wieś Wilanów zakupił król w 1677 roku i zbudował w niej swoją rezydencję. Pałac i ogród zaprojektował architekt włoski Augusto Locci. On też kierował robotami, mając do pomocy artystów cudzoziemskich i polskich. Wilanów był nie tylko siedzibą rodziny królewskiej i dworu, ale stanowił jakby wielkie muzeum, w którym znalazły się rzeźby, obrazy, kobierce, pamiątki po wielkich wodzach i królach oraz niezliczone trofea wojenne pochodzenia tureckiego i tatarskiego. Umieszczono w nim wschodnie stroje, ozdoby, meble, uprząż, broń i naczynia, Do dziś zachowało się wiele z tych pamiątek w polskich muzeach, a zwłaszcza w Wilanowie. Podziwiano wówczas i wysławiano w Polsce króla, który na wszystkim się znał, wszystkim się interesował, dbał o żołnierzy i artystów, a cały swój talent wojskowy poświęcał obronie kraju. Nie tylko Polska zawdzięczała mu uratowanie przed nawałą turecko-tatarską. „Lew Lechistanu" ochraniał całą Europę przed tym niebezpieczeństwem. Najbardziej zagrożonym przez Turków krajem była Austria, Cesarz widział w Polsce potężnego sojusznika w walce ze wspólnym wrogiem. W marcu 1683 roku w Warszawie zawarte zostało przymierze polsko-austriackie. Oba państwa przyrzekły sobie wzajemną...... Czytaj więcej >>
Reklama
hosting, pozycjonowanie poznan, pozycjonowanie stron poznań kursy angielskiego, Skuteczna nauka języka angielskiego w TFLS, kursy kadry i płace w warszawie, Promocja wynajem mieszkań piaseczno bezposrednio, Kurs rysunku